Stando Lubentius Moriar e c2q6, e

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->Opracowanie graficzne – Andrzej BareckiRedakcja – Maria Magdalena MatusiakKorekta – Anna SidorekOpracowanie indeksu nazwisk – Maciej ByliniakNa obwolucie wykorzystano rycin´ przedstawiajàcà Stanis∏awa Lubienieckiego zksià˝kiBibliotheca Fratrum Polonorum,Amsterdam 1656oraz faksymile ok∏adkiHistoria Reformationis Polonicaez roku 1685.Copyright © by Janusz Tazbir, 2003Copyright © by Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 2003Wydanie I w tej edycjiISBN 83-207-1740-XWydawnictwo ISKRYul. Smolna 11, 00-375 WarszawaDzia∏ handlowy: tel./faks (0-prefiks-22) 827-33-89e-mail: iskry@iskry.com.plwww.iskry.com.plKup książkęDo czytelnikaDopiero z poczàtkiem XX stulecia bracia polscy wchodzà stop-niowo do narodowego panteonu, a doktryna ariaƒska zaczynabyç powoli w∏àczana do godnych uwagi tradycji kultury polskiej.Przedtem bowiem ideologia religijna arian zra˝a∏a jednych swym„sekciarskim” charakterem, odpycha∏a drugich przesadnym, ichzdaniem, racjonalizmem. Podobnie przedstawia∏a si´ sprawa zespo∏eczno-politycznà doktrynà braci polskich – ideologówOÊwiecenia (T. Czacki, S. Potocki) odstr´cza∏a negatywnym sto-sunkiem do paƒstwa i w∏adzy Êwieckiej, szermierzy walki o nie-podleg∏oÊç zra˝a∏a co najmniej wàtpliwà postawà w kwestii naro-dowej, widocznà choçby w latach „potopu”.Ju˝ Aleksander Brückner, a po nim Konrad Górski zauwa˝yli,˝e dopiero wiek XX odwraca zdecydowanie kart´ na korzyÊç arian.Nieoczekiwanie w procesie tworzenia kultury masowej sta∏a si´przydatna ideologia doÊç elitarnej grupy izolowanych w XVII w.intelektualistów, a doktryna dawnej sekty religijnej okaza∏a si´wa˝nym atutem w walce o uwolnienie mentalnoÊci spo∏ecznejz nacisku ideologii koÊcielnej. Wybrane wàtki doktryny braci pol-skich zacz´∏y byç t∏umaczone na j´zyk doraênych potrzeb. Ju˝w pierwszej po∏owie XX stulecia zaznacza si´ to wyraênie, nieja-ko w wyniku inicjatywy wybitnych twórców kultury; ich prace do-tyczàce tematyki ariaƒskiej by∏y wyrazem zainteresowaƒ bàdê toczysto naukowych (Brückner, Chmaj, Kot), bàdê te˝ literackich(˚eromski, Kossak-Szczucka), zawsze jednak p∏ynàcych z pew-nych ogólnych koncepcji Êwiatopoglàdowych. Te ostatnie, nierazbardzo rozbie˝ne, spotyka∏y si´ na gruncie przekonania, ˝e wy-tworzone przez arian wartoÊci kulturalne stanowià cenny i samo-rodny dorobek kultury polskiej XVII w.Póêniej jednak nie przejawi∏o si´ to w postaci w∏àczenia dok-tryny ariaƒskiej do ideologii „paƒstwowotwórczej” Polski sanacyj-nej. JeÊli wi´c w szkolnictwie przedwojennym nawiàzywano –5Kup książkęJ A N U S Z TA Z B I R • S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A Rostentacyjnie niemal – do w. XVI, jeÊli bardziej ceniono Jagiello-nów ni˝ Piastów, jeÊli w Andrzeju Fryczu Modrzewskim upatry-wano ideologa wychowania paƒstwowego, to garstki marzycieli,paradujàcych jakoby z drewnianymi szablami, oficjalna propagan-da nie bra∏a prawie w ogóle pod uwag´.Dopiero po drugiej wojnie Êwiatowej badania nad ariani-zmem przestajà byç wyrazem indywidualnych zainteresowaƒnaukowych. Dokonujàc wyboru tradycji historycznych, do któ-rych powinna nawiàzywaç wspó∏czesna Polska, uwzgl´dniono –z postaci – w∏aÊciwie wszystkich wybitnych przedstawicieli na-szej przesz∏oÊci z pomini´ciem jedynie zdecydowanych zdrajcównarodu czy te˝ t∏umicieli buntów kozackich i ch∏opskich. JeÊlichodzi o doktryny, to do tradycji tej wesz∏y przede wszystkimpràdy opozycyjne wobec ówczesnej rzeczywistoÊci, antycypujàceponiekàd przysz∏oÊç, b´dàce cz´sto wyrazem dà˝eƒ po dziÊ dzieƒniezrealizowanych lub w ogóle utopijnych.Mechanizm w∏àczania przesz∏oÊci do tradycji sk∏ada∏ si´ z re-gu∏y z trzech zasadniczych elementów: epoka, ruch (lub cz∏owiek)mia∏ sesj´ mu poÊwi´conà, specjalny rok przeznaczony na obcho-dy ku jego czci, wreszcie wydawnictwa b´dàce ich pok∏osiem. Nie-rzadko wiàzano studia nad epokà oraz sesje jej poÊwi´cone z jakàÊwybitnà postacià; tak wi´c Odrodzenie czczono zjazdami upa-mi´tniajàcymi Miko∏aja Reja (1906) i Jana Kochanowskiego(1930), OÊwiecenie sesjà ko∏∏àtajowskà (1951), romantyzm sesjàmickiewiczowskà (1955). Jest to w tej chwili zwyczaj ogólnoÊwia-towy, jego przejawem sà obchody og∏aszane rokrocznie przezUNESCO, a uwzgl´dniajàce dorobek kulturalny ró˝nych krajów.Bracia polscy doczekali si´ w latach powojennych a˝ trzech se-sji (1954, 1958, 1969), roku jubileuszowego (1958 – w trzechset-lecie wygnania, notabene zgodnie z polskà predylekcjà do czcze-nia raczej rocznic Êmierci ni˝ urodzin) i wreszcie wielu publikacjiêród∏owych. Tych ostatnich dzi´ki mecenatowi paƒstwowemuwysz∏o ponad pó∏ setki. Dla porównania dodajmy, ˝e przed ostat-nià wojnà ukaza∏a si´ tylko jedna reedycja traktatu ariaƒskiego,mianowicie dzie∏ko Szymona BudnegoO urz´dzie miecza u˝ywa-6Kup książkęD O C Z Y T E L N I KAjàcym(I wyd. 1583). W Êlad za wydawnictwami nastàpi∏o wzmo-˝enie samego tempa badaƒ, nast´pnie zaÊ ich pog∏´bienie. Obokstudiów i monografii posypa∏y si´ prace popularnonaukowe, usi-∏ujàce nieraz przykrawaç wyrwane z kontekstu elementy ideologiiariaƒskiej do aktualnych potrzeb i hase∏.To, co pisali naukowcy (opatrujàcy swe wywody, choç nie za-wsze, licznymi zastrze˝eniami i umieszczajàcy je w realiach hi-storycznych epoki) w twórczoÊci popularnonaukowej (prasie co-dziennej, ró˝nego typu przewodnikach po szlakach ariaƒskich czywyk∏adach Towarzystwa Wiedzy Powszechnej), przybiera∏o nie-kiedy formy uproszczone, budzàce g∏´boki i uzasadniony niepo-kój. Nastàpi∏a sui generis moda na arian, a papiery ich „na gie∏-dzie” zarówno naukowej, jak i polityczno-propagandowej stan´∏ynies∏ychanie wysoko.Rozwój ruchu ludowego rozbudzi∏ zainteresowanie obroƒcamidoli ch∏opskiej w przesz∏oÊci; znaleziono ich nadspodziewanie du-˝o w ró˝nych obozach wyznaniowych, przy czym katolicy podkreÊ-lali zas∏ugi duchowieƒstwa w tym wzgl´dzie. Obóz lewicy spo∏ecz-nej ch´tnie znajdowa∏ w przesz∏oÊci w∏asnego kraju i narodu ruchybliskie mu ideowo. Ju˝ dla publicysty „PrzedÊwitu”, AleksandraHertza, arianie stanowili polski odpowiednik poprzednikówwspó∏czesnego socjalizmu, opisanych przez Kautskiego, przez tosamo zaÊ Êwiadczyli o rodzimym rodowodzie tego ruchu1.W çwierç wieku póêniej z arian-utopistów, szukajàcych jedyniew teorii i w PiÊmie Âwi´tym sposobów rozwiàzania sprawy ch∏op-skiej, uczyniono heroldów buntów paƒszczyênianych i przedstawi-cieli rewolucji spo∏ecznej, wygnanych z kraju jako niebezpiecznychdla ustroju agitatorów spo∏ecznych. Przy interpretowaniu ich ideo-logii pada∏o nawet okreÊlenie „ówczeÊni bolszewicy”. Wyra˝enia te-go u˝ywali zarówno niech´tni braciom polskim przedstawicielezachowawczej publicystyki (Giertych, Nowaczyƒski) i nauki (Kos-sowski), jak i przyjaêni im badacze (Chmaj)2.Po 1939 r. zasób êróde∏ mówiàcych o stosunku arian do kwe-stii spo∏ecznych zosta∏ wzbogacony jedynie o teksty Êwiadczàce, i˝w XVII w. stali ju˝ oni na stanowisku li tylko humanitaryzmu7Kup książkę [ Pobierz całość w formacie PDF ]