Star Trek - TOS 3x14 Let That Be Your Last Battlefield, Napisy, Star Trek, 3

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
00:00:04:Dziennik kapita�ski,|data gwiezdna 5730.2.00:00:07:Planeta Ariannus jest znana00:00:09:jako punkt tranzytowy na regularnych, komercyjnych szlakach kosmicznych.00:00:12:Zosta�a zatakowana przez infekcj� wirusow�,00:00:14:zagra�aj�c� wszelkiemu �yciu|chyba, �e zostanie powstrzymana.00:00:17:Nasza misja -|odka�anie.00:00:21:Panie Chekov, przybli�ony|czas przybycia na Ariannus?00:00:24:Przy obecnej pr�dko�ci|trzy godziny, cztery minuty, sir.00:00:28:Poruczniku Uhura, zawiadomi�|ministra zdrowia planety00:00:31:o rozpocz�niu procedury odka�ania00:00:33:- po wej�ciu na orbit�.|- Aye, aye, sir.00:00:36:Scotty, czy s� jakie� problemy?00:00:38:�adnych, sir. Wszystkie zbiorniki s� na pozycjach.00:00:40:Kapitanie, czujniki wykry�y przed nami pojazd kosmiczny.00:00:44:- Czy jest w zasi�gu wizualnym?|- W�a�nie wchodzi.00:00:47:Porusza si� bardzo nieregularnie.00:00:50:Dajcie na ekran,|maksymalne zbli�enie.00:00:58:My�l�, �e to mo�e by� wahad�owiec Gwiezdnej Floty.00:01:00:Dok�adnie tym jest, Panie Chekov.00:01:03:Wygl�da jak ten skradziony z Bazy Gwiezdnej 4.00:01:06:Por. Uhura, skontaktujcie si� z nim na pa�mie dowodzenia 2.00:01:09:Aye, Kapitanie.00:01:19:- Brak odpowiedzi, sir.|- Spr�buj wszystkich pasm.00:01:22:Aye, sir.|Wywo�anie na wszystkich pasmach.00:01:25:Na pok�adzie jest jedna �ywa istota - humanoid.00:01:28:Jest ranny lub chory.00:01:31:Jego pojazd wykazuje wewn�trzny przeciek atmosfery.00:01:34:Istota mo�e si� udusi�.00:01:36:Poruczniku Sulu,|aktywowa� wi�zk� holownicz�.00:01:38:Wi�zka holownicza aktywowana.|Mamy go, sir.00:01:42:- Przygotowa� si� do przyj�cia na pok�ad.|- Aye, sir.00:01:44:- Por. Uhura, wy�lij dru�yn� ochrony do hangaru.|- Aye, sir.00:01:47:Panie Spock, prosz� ze mn�.|Scotty.00:01:55:Drzwi hangaru otwarte i gotowe00:01:58:na przyj�cie wahad�owca.00:02:00:Wahad�owiec zbli�a si� do pok�adu hangaru.00:02:08:- Mostek do Kapitana Kirka.|- Tu Kirk.00:02:11:Drzwi hangaru s� zamkni�te,|wyr�wnywanie ci�nienia w toku.00:02:14:Potwierdzam.00:02:27:Wchodzimy zaraz po otwarciu drzwi, na moj� komend�.00:03:54:"NIECH TO B�DZIE TWOJE OSTATNIE POLE BITWY"00:04:05:Jest pan pewien, Doktorze, �e ta pigmentacja00:04:09:jest naturalna u tej osoby?00:04:12:W�a�nie to sprawdzi�em, Panie Spock.00:04:14:Czy znamy planet�, z kt�rej pochodzi taka rasa?00:04:19:- Nie, Kapitanie.|- Bones, co o tym my�lisz?00:04:22:Nie potrafi� znale�� �adnych specyficznych warunk�w, wyja�niaj�cych taki stan.00:04:25:A oceniaj�c po wygl�dzie, w du�ym przybli�eniu00:04:28:jest wynikiem bradzo dramatycznego konfliktu.00:04:31:Spock?00:04:33:Nie istnieje �adna wiedza, Kapitanie,|od klasycznych dzie� Mendla00:04:35:do aktualnych bada� nad nukleotydami,|kt�ra by opisa�a naszego wi�nia.00:04:39:Wszystkie gradacje kolor�w, od czarnego do br�zowego,00:04:41:od ��tego do bia�ego s� genetycznie przewidywalne.00:04:45:Musimy uzna�, �e ten obcy|jest niewyt�umaczaln� osobliwo�ci� -00:04:52:mutacj�,|swego rodzaju.00:04:54:- Zgadzam si�. To jest do przyj�cia.|- Jakie� prognozy, Doktorze?00:04:58:Nie mog� nic obieca�.|Nigdy nie pracowa�em z nikim00:05:00:lub niczym takim jak on.00:05:02:A jednak pompuje go pan swoimi miksturami, jakby by� czowiekiem00:05:07:Gdy w�tpi�, korzystam z ksi��ek, Panie Spock!00:05:11:Rozpocz��em testy. krew to krew,|nawet, gdy jest zielona jak pa�ska.00:05:14:Organy s� tutaj.00:05:16:W pewnym stopniu s� zmienione,|dodatkowo kilka, kt�rych nigdy nie widzia�em.00:05:20:Teraz, wzbogacam jego krew w tlen00:05:23:i wt�aczam silny stymulant.00:05:26:I musz� przyzna�, �e jego zdolno�� uzdrawiania si� jest doskona�a.00:05:31:Za pa�skim pozwoleniem, Kapitanie,|Wykonam jeszcze kilka test�w00:05:34:i zaraz p�jd� na Mostek.00:05:36:On si� budzi, Doktorze.00:05:41:Tak!00:05:43:Zaczekaj jeszcze minutk�, niebezpiecze�stwo ju� min�o.00:05:51:Jeste� na pok�adzie statku Enterprise.00:05:56:S�ysza�em o nim. Jest ze Zjednoczonej Floty Planet?00:06:00:Federacji.|Tak jak wahad�owiec, kt�rym lecia�e�.00:06:05:Naprawd�?00:06:06:Naprawd� nie wiedzia�e� czyj� w�asno�� ukrad�e�?00:06:10:Nie jestem z�odziejem!00:06:13:W�a�ciwie niezwyk�ym z�odziejem,00:06:15:zwa�ywszy na to, co sobie przyw�aszczy�e�.00:06:18:Dosy� swobodnie rzucasz oskar�enia00:06:21:i przypuszczenia bez poznania fakt�w.00:06:24:Wiem, �e ukrad�e� statek, kt�ry nie nale�a� do ciebie.00:06:27:Nie kradn� rzeczy.00:06:29:Moje potrzeby da�y mi prawo do u�ycia statku.00:06:32:Zwr�� uwag� na s�owo -|do u�ycia go!00:06:34:Mo�esz spr�bowa� tych technicznych wykr�t�w w Dow�dztwie Gwiezdnej Floty.00:06:38:Tam bowiem poznasz zarzuty.00:06:40:Jestem wdzi�czny za ratunek.00:06:45:Nie m�wmy o tym. Jest nam mi�o, �e ci� z�apali�my.00:06:50:Kim jeste�?00:06:52:Nazywam si� Lokai.00:06:54:M�w dalej.00:06:56:Z planety Cheron.00:06:59:Na kra�cu po�udniowej cz�ci galaktyki,00:07:02:w niezbadanej jej cz�ci.00:07:04:Co robisz tak daleko od domu?00:07:09:Rozumiesz, �e gdy zako�czymy nasz� misj�,00:07:12:zabierzemy ci� do bazy, gdzie zostan� ci postawione powa�ne zarzuty.00:07:16:Zarzut jest bzdurny.|Chcia�em odda� statek zaraz po -00:07:20:Po czym?|Co chcia�e� zrobi�?00:07:23:Wy monotonni ludzie wszyscy jeste�cie podobni.|Najpierw pot�piacie potem atakujecie!00:07:29:Nie odpowiem na �adne pytania.00:07:32:Po obejrzeniu go, Kapitanie wiem,|�e na pewno nie jest zwyczajnym osobnikiem.00:07:37:Lokai, Nie wiem co dla ciebie jest normalne,00:07:40:ale gdybym mia� takie odczyty jak twoje,|by�bym najniezwyklejszym00:07:44:fizycznym osobnikiem wszechczas�w.00:07:46:Nigdy nie spotkali�my istoty takiej jak ty.00:07:48:Chcia�bym dowiedzie� si� wi�cej o tobie i twojej planecie.00:07:51:- Jestem bardzo zm�czony.|- I bardzo wykr�tny.00:07:55:Lub przynajmniej nie w pe�ni wra�liwy.|Wi�c -00:07:59:Podkre�lam, jestem niezwykle zm�czony.00:08:01:Co jest skutkiem tego m�ciwego przes�uchania.00:08:05:Nie odpowiem na �adne pytania.00:08:12:- Por. Uhura.|- Tu por. Uhura.00:08:14:Powiadomcie Baz� Gwiezdn� 4, �e odzyskali�my ich wahad�owiec,00:08:18:i �e zwr�cimy go razem z jego u�ytkownikiem,00:08:21:zaraz po tym jak sko�czymy nasz� misj� na Ariannus.00:08:24:Aye, sir.00:08:26:Bones, je�eli uwa�asz, �e teoria o mutacji jest w�a�ciwa,00:08:29:zanotuj� to w moim raporcie.00:08:31:Dop�ki nie uzyskam o nim wi�cej informacji mo�na tak przyj��.00:08:34:Tu Kirk.00:08:37:Kapitanie,|kontakt z obcym statkiem, sir.00:08:40:Ju� tam id�.|Powiadomcie pana Spocka.00:08:51:Wy�wietli� statek na ekranie, panie Sulu.00:08:56:Powi�kszenie.00:09:01:- Nadal nic, panie Chekov.|- Sprawdz�, sir, ale na pewno tam jest.00:09:11:Maksymalne powi�kszenie.00:09:18:Pustka, panie Spock.|Pa�ska odpowied�?00:09:20:Nic, Kapitanie.00:09:22:To nie usterka, sir.|Odczyty bez zmian.00:09:32:- Co to jest?|- Gdzie� tam jest statek.00:09:35:Czy mo�e to by� Romula�ski statek u�ywaj�cy maskowania?00:09:38:Nie. To nie jest Romula�ski statek.00:09:40:To zupe�nie obca konfiguracja.00:09:43:Nap�d nieznany.|Ma�y rozmiar sugeruje, �e to00:09:46:szybki statek zwiadowczy,|z jedno- dwuosobow� za�og�.00:10:04:Kapitanie, pr�bowa�am wszystkich pasm|wywo�awczych. Bez skutku, sir.00:10:10:- Uzbrojenie statku?|- Nic znanego.00:10:12:Wygl�da, �e ten statek zbudowano|raczej dla pr�dko�ci ni� walki.00:10:15:Czy mo�na co� zobaczy�?00:10:18:- Wyja�nienie?|- Brak. Ca�kowita iluzja.00:10:21:Rzeczywi�cie, jest niewidzialny.00:10:25:Niewidzialny.00:10:32:Usterka?00:10:34:To nie b��d czujnik�w.|Odczyty bez zmian.00:10:43:Leci prosto na nas!00:10:48:Uniki.00:10:53:Przesuwa si� z nami, sir.|A my osi�gneli�my limit!00:10:59:Aktywowa� pole ochronne, panie Sulu.00:11:01:- Ju� w��czone, sir.|- Jeste�my na kursie kolizyjnym!00:11:04:Nie panuje nad sob� lub to misja samob�jcza.00:11:06:Ostrze�enie przed kolizj�.|Alarm czerwony!00:11:19:Przygotowa� si� na zderzenie!|Przygotowa� si�!00:11:35:Odczyt, panie Spock.00:11:37:Zosta� zdezintegrowany.00:11:41:- Fascynuj�ce.|- O co chodzi?00:11:44:Znikn��, Kapitanie,00:11:45:ale wygl�da jakby zostawi� obc� obecno��.00:11:49:- Gdzie?|- Tutaj, Kapitanie.00:12:01:Wyja�nij, Spock.00:12:06:Jeden z?00:12:19:- Jestem Bele.|- Z planety Cheron?00:12:23:Prosz� mi wybaczy� tak niezwyk�e przybycie.00:12:25:Tw�j spos�b podr�owania jest r�wnie� niezwyk�y.00:12:29:Odwo�a� czerwony alarm.|Co si� sta�o z twoim pojazdem?00:12:33:S�u�y� mi dobrze i d�ugo. Niestety,00:12:36:tempo po�cigu przekroczy�o jego mo�liwo�ci.00:12:40:Mog�em jedynie zako�czy� t� podr� i od�o�y� w czasie,00:12:44:albo zosta�bym zdezintegrowany razem z nim.00:12:48:Bardzo unikalny statek. Szkoda, �e nie mo�na go odzyska� do bada�.00:12:51:Tak. Zosta� stworzony ze specjalnych materia��w00:12:54:czyni�cych go niewidzialnym.00:12:56:Co ci� do nas sprowadza?00:12:59:Macie cenny �adunek -|Lokai.00:13:01:Znalaz� schronienie na tym statku.|Jestem tu by go z�apa�.00:13:11:Ca�y personel na tym statku podlega moim rozkazom.00:13:17:Nikt nie we�mie nikogo do niewoli bez zgody.00:13:22:Prosz� mi wybaczy�, Kapitanie.|Przekroczy�em moje uprawnienia.00:13:26:Z�apa� jest niew�tpliwie niefortunnym s�owem.00:13:29:Jakie s� wasze uprawnienia?|I sk�d?00:13:32:Jestem starszym oficerem Komisji ds. Zdrajc�w Politycznych.00:13:35:Lokai by� s�dzony i zosta� skazany za zdrad�, ale uciek�.00:13:40:Czy m�g�bym go zobaczy�, prosz�?00:13:43:Jest w Ambulatorium.00:13:46:Pami�taj, kiedy jeste� na pok�adzie Enterprise,00:13:48:podlegasz naszym przepisom.00:13:51:Hmm. Za twoim pozwoleniem, Kapitanie.00:13:58:Panie Spock.00:14:17:A wi�c, Lokai, to przyjemno�� zn�w ci� zobaczy�.00:14:21:Jestem pewny, �e tym razem nasze po��czenie00:14:24:b�dzie bardziej permanentnej natury.00:14:29:Kapitanie, moje gratulacje.|Nigdy wcze�niej Loaki nie wygl�da� tak... spoko... [ Pobierz całość w formacie PDF ]