Stigmata - Beatrix Gurian, POJEDYŃCZE

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->Każdy człowiek jest jak Księżyc.Ma swoją ciemną stronę, której nie pokazuje nikomu.Mark Twain (1835–1910)*O wiele lepiej, gdy zapomnisz o urazachi się uśmiechniesz, niż gdy będziesz pamiętać o nichi się smucić.Christina Georgina Rossetti (1830–1894)Spis treściPrologRozdział 1Rozdział 2 Sześć tygodni wcześniejRozdział 3Rozdział 4 Sześć tygodni wcześniejRozdział 5Rozdział 6My poor little darling!Rozdział 7Rozdział 8 Siedem tygodni wcześniejRozdział 9Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. 1 list św. Jana 4,8Rozdział 10Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. 2Tymoteusz 1,7Rozdział 11Rozdział 12 Sześć tygodni wcześniejRozdział 13Rozdział 14Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość kuNiemu jest w nas doskonała. św. Jan 4,12Rozdział 15Rozdział 16Rozdział 17W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą.Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. 1 św. Jan 4,18Rozdział 18Rozdział 19Rozdział 20 Trzy tygodnie wcześniejRozdział 21Rozdział 22O jak piękna jesteś, jakże wdzięczna, umiłowana, pełna rozkoszy! Pieśń nad Pieśniami,7,7Rozdział 23Rozdział 24Rozdział 25Nienawiść wznieca kłótnię, miłość wszelki błąd ukrywa. Księga Przysłów 10–12Rozdział 26Rozdział 27Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość. 1 Kor13,13Rozdział 28Rozdział 29Rozdział 30A ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Mateusz 24,12Rozdział 31Rozdział 32Rozdział 33Rozdział 34Rozdział 35Rozdział 36Zaklinam was, córki jerozolimskie: jeżeli umiłowanego mego znajdziecie, cóż muoznajmicie? Że chora jestem z miłości. Pieśń nad Pieśniami 5,8Rozdział 37My poor little darling!Rozdział 38 Sześć miesięcy późniejPrzypisyPrologSchowała list w kieszeni habitu i szybkim krokiem poszła do biura na piętrze, skądrozciągał się widok na cały teren i skąd było doskonale widać wszelkie bumelantki. Dzisiajjednak dosłownie zmuszała się, by kontrolnie wyglądać przez okno, i tylko przelotnie zerkała nazewnątrz. Z dezaprobatą stwierdziła, że jej ciało jest bardzo pobudzone, co zawsze wywoływałow niej przerażenie, była jednak pewna, że w tym wyjątkowym wypadku Pan jej wybaczy.Serce waliło jej jak oszalałe, krew szumiała w uszach, lewa dłoń, zaciśnięta na liściew kieszeni, drżała niespokojnie. Także prawa dygotała, i to tak bardzo, że potężny pęk kluczydźwięczał cichutko. Gdyby ojciec Braun się o tym dowiedział, byłoby już po niej, nie pomogłobynawet wstawiennictwo innych sióstr.Sięgnęła po nóż do papieru przypominający sztylet, rozcięła kopertę i zaczęła czytać.Rzym, 10 października 1968Dot.: Akta sprawy Avrs/4O7r/Egz.Zapytanie z dnia 16 września 1968Szanowna Matko Przełożona,mimo wszelkich dzielących nas różnic wyznaniowych zgadzamy się z Siostrą w zupełnościco do rzeczywistej natury Szatana, który jest konkretną istotą duchową, jednym z niezliczonychaniołów stworzonych przez Boga. Jak wszystkie inne anioły, również Szatan był kiedyś dobryi szczęśliwy – dopóki nie uległ pokusie. Jasne jest, że Szatan i jego zwolennicy stali się demonamiz własnej woli, bo nie chcieli służyć Chrystusowi. Demony to samodzielne istoty obdarzone wolnąwolę. Ponieważ, w przeciwieństwie do człowieka, nie posiadają duszy ani ciała, są bytami jedynieduchowymi, czasami posługującymi się ciałem ludzkim.Co to za żałosny wykład? Wiedziała aż za dobrze, czym jest szatan. Przecież właśniedlatego zwróciła się o pomoc, a teraz urągano jej inteligencji. Przebiegła list wzrokiem, abyznaleźć najważniejszy fragment.Jednak w przedstawionym przez Siostrę przypadku dziewczynki czujemy się w obowiązkuudzielić Siostrze odpowiedzi odmownej.Ci… Ci… Nie przeklinała nigdy, przenigdy. Nawet w myślach. I tylko dlatego terazmilczała. Trzęsąc się ze złości, czytała dalej:Mimo naszego głębokiego przekonania, że kierowały Siostrą jedynie troska i współczucieoraz że nie wyciągnęła Siostra pochopnych wniosków, twierdząc, iż dziewczynka ta jest opętana,prosimy, by Siostra najpierw dopilnowała, aby dziewczynkę zbadał lekarz w celu wykluczeniazwykłej choroby psychicznej. Jak Siostra zapewne wie, w takich wypadkach nie możnadokonywać egzorcyzmu.Ciekawe, do czego jeszcze posuną się ci bezczelni rzymscy hierarchowie? Za kogo nibysię uważają, kwestionując jej osądy?Ponieważ sprawa dotyczy podopiecznej Siostry, nietrudno będzie zapewne otoczyćdziecko szczególną troską i poddać je obserwacji.Och, tego mogą być pewni. Otoczy małą szczególną opieką, na pewno. Zrobi wszystko,co w jej mocy, byle ją wyrwać ze szponów szatana. Nawet jeśli będzie przy tym zdana tylko nasiebie.Może się Siostra oczywiście za nią modlić, bo modlitwa osoby postronnej, która wkładaw nią całe serce, jest o wiele skuteczniejsza, niż się Siostrze wydaje! Przypomnijmy choćby świętąKatarzynę ze Sieny, która przyjmowała opętanych, których współcześni jej egzorcyści nie mogliuzdrowić. Modliła się za nich i wymodliła ich uzdrowienie. [ Pobierz całość w formacie PDF ]