Straz 2010 4, STRAŻ

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
PAŹDZIERNIK – LISTOPAD – GRUDZIEŃ 2010 – NR 4
„Na S
TRAŻY
swej stać będę...”
„Przychodzi poranek, a także i noc.”
– Abakuk 2:1; Izajasz 21:11-12 –
ROK LXXIV NR 4/2010
Jerozolima – święte miasto ................... 75
Wywiad z wybitnymi Żydami ............... 78
Syjonizm w Proroctwie (w.drukowana) 80
Pastor Russell owacyjnie przyjęty ......... 83
Zagraniczna podróż br. Russella ........... 86
Syjonizm w Proroctwie ......................... 89
Przymierze zapieczętowane przysięgą .. 97
Syjonizm poparty i obroniony ............... 99
Pastor przemawia do Hebrajczyków ... 100
„Na ziemi uciśnienie narodów z rozpaczą” (Łukasz
21:28). „Ale wam, którzy się boicie Imienia mego,
wznijdzie słońce sprawiedliwości” – Malachiasz 4:2.
CZASOPISMO TO I JEGO POSŁANNICTWO
Czasopismo to mocno stoi na stanowisku obrony jedynego prawdziwego fundamentu chrześcijańskiej nadziei, który
obecnie jest powszechnie podważany – odkupienia przez kosztowną krew „człowieka Jezusa Chrystusa, który dał samego
siebie na
okup
za wszystkich”
(1 Piotra 1:19; 1 Tym. 2:6). W budowaniu na tym pewnym fundamencie złota, srebra
i drogich kamieni (1 Kor. 3:11-15; 2 Piotra 1:5-11) Słowa Bożego, jego posłannictwem jest objaśnianie „wszystkim, jaka
by była społeczność onej tajemnicy zakrytej od wieków w Bogu, (...) aby teraz przez zbór wiadoma była (...) nader rozliczna
mądrość Boża, która inszych wieków nie była znajoma synom ludzkim, jako teraz objawiona jest”
(Efezj. 3:5-9,10).
Jest ono wolne od ulegania jakimkolwiek podziałom, sekciarstwu czy wierzeniom ludzkim i pragnie, aby każdy tutaj
wyrażany pogląd był coraz pełniej poddany woli Bożej w Chrystusie, tak jak jest on przedstawiony w Piśmie Świętym.
Dlatego też śmiało może ono ogłaszać to, co Pan powiedział – według Boskiej mądrości, którą dane jest nam pojmo-
wać. Jego stanowisko nie jest dogmatyczne, lecz zdecydowane, ponieważ wiemy, na czym budujemy, niezachwianie
wierząc w mocne obietnice Boże. Jest ono redagowane z wiarą, że będzie używane tylko i wyłącznie w służbie Bogu.
Stąd też decyzja o tym, co ukaże się na jego łamach, a co nie, musi wynikać z rozeznania Jego dobrego upodobania
i nauki Jego Słowa dla budowania Jego ludu w łasce i znajomości. Nie tylko więc zachęcamy, ale i nalegamy, aby
czytelnicy sprawdzali, czy opinie ukazujące się w tym czasopiśmie wytrzymują krytykę nieomylnego Słowa Bożego, do
którego często odwołujemy się, aby taką próbę ułatwiać.
[
Zion’s Watch Tower
, 1 stycznia 1895, R-1750]
W
EDŁUG NASZEGO ZROZUMIENIA
P
ISMO
Ś
WIĘTE WYRAŹNIE UCZY:
... żeKościół jest „Świątynią Boga żywego” – a szczególnie „Jego dziełem” i że proces jego budowy trwa przez cały Wiek
Ewangelii – odkąd Chrystus stał się Zbawicielem świata i „gruntownym kamieniem węgielnym” tej Świątyni, za
której pośrednictwem po zakończeniu jej budowy wszyscy ludzie otrzymają Boże błogosławieństwo i znajdą przy-
stęp do Niego – 1 Kor. 3:16-17; Efezj. 2:20-22; 1 Mojż. 28:14; Gal. 3:29;
... żew międzyczasie trwa proces obciosywania, kształtowania i polerowania ofiarowanych, wierzących w Chrystusowe
pojednanie za grzech. Gdy ostatni z tych „żywych kamieni”, „wybranych i kosztownych” będzie gotowy, wówczas
wielki Mistrz Budowniczy zgromadzi wszystkich razem w Pierwszym Zmartwychwstaniu, a Świątynia zostanie na-
pełniona chwałą i przez okres Tysiąclecia będzie miejscem spotkania Boga z ludźmi – Obj. 15:5-8;
... że gruntem nadziei tak dla Kościoła, jak i świata jest to, że „Jezus Chrystus z łaski Bożej za wszystkich śmierci skosz-
tował”, będąc „okupem za wszystkich”, który też będzie „we właściwym czasie” „prawdziwą światłością, która
oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat” – Hebr. 2:9; Jan 1:9; 1 Tym. 2:5-6;
... że nadzieją Kościoła jest obietnica, iż ujrzy Pana swego „tak jak On jest”, będąc „uczestnikiem boskiej natury”, współ-
dziedzicem Jego chwały – 1 Jana 3:2; Jan 17:24; Rzym. 8:17; 2 Piotra 1:4;
... że obecnym zadaniem Kościoła jest doskonalenie się w świętości ku przyszłej służbie, rozwijanie się we wszystkich
łaskach, aby być świadkami Bożymi wobec świata i przygotować się do sprawowania usługi królów i kapłanów
w przyszłym wieku – Efezj. 4:12; Mat. 24:14; Obj. 1:6; Obj. 20:6;
... że nadzieja dla świata spoczywa w błogosławieństwach znajomości i sposobności, które mają zostać udzielone
wszyst-
kim
za pośrednictwem Tysiącletniego Królestwa – restytucji (naprawienia) tego wszystkiego, co zostało utracone
w Adamie, przez Zbawiciela i Jego uwielbiony Kościół dla wszystkich posłusznych, chętnie słuchających „Jego
głosu” – Dzieje Ap. 3:19-23; Izaj. 35.
[
Zion’s Watch Tower
, 1 stycznia 1895, R-1750]
STRAŻ i Zwiastun Obecności Chrystusa
Kwartalnik poświęcony naukom biblijnym
dla chwały Boga i duchowego dobra Jego ludu
Czasopismo „S
TRAŻ
” jest zasadniczo bezpłatne. Można
jednak przyczyniać się do jego finansowania. Chętnych
prosimy o kontakt na podane obok adresy. Chęć prenumeraty
można zgłaszać pisemnie na adres pocztowy lub wypełniając
formularz rejestracyjny na witrynie internetowej. Ze względu
na koszty przesyłki mile widziane są zamówienia zbiorowe.
Wydawnictwo „S
TRAŻ

, Skr. Poczt. 13, 78-210 Białogard 2
E-mail:
redakcja@straz.at
Internet:
Czasopismo S
TRAŻ
zamieszcza wyłącznie teksty z wydaw-
nictw autoryzowanych przez C. T. Russella. W większości są
to niepublikowane jeszcze w języku polskim tłumaczenia ar-
tykułów z czasopisma T
HE
W
ATCH
T
OWER
, ale także okolicz-
nościowo z innych czasopism, biuletynów konwencyjnych
oraz materiałów historycznych. S
TRAŻ
jest kontynuacją cza-
sopisma publikowanego od 1915 roku jako polska wersja T
HE
W
ATCH
T
OWER
, które za wiedzą C. T. Russella prowadził Hi-
polit Oleszyński. Po zmianach w Redakcji założył on w 1919
roku niezależne czasopismo, które od maja 1925 roku nosiło
nazwę S
TRAŻ
i było prowadzone przez niego aż do jego śmier-
ci w 1930 r. Czasopismo było wydawane nadal – do 1983
roku w USA, a w latach 1987-1995 we Francji i łącznie przez
71 lat wiernie dostarczało duchowego pokarmu w języku pol-
skim. Jego wznowienie w 2008 r. ma w zamyśle zachowanie
stuletniej równoległości z czasopismem T
HE
W
ATCH
T
OWER
.
W tym numerze
w setną rocznicę wygłoszenia przez brata
Russella słynnego kazania w Hippodromie prezentujemy całą
serię kazań i artykułów o tematyce żydowskiej. W 1910 roku
brat Russell odbył podróż do Ziemi Świętej. Po powrocie
wygłosił w nowojorskiej Akademii Muzyki kazanie pt. „Je-
rozolima”, które wzbudziło tak wielkie zainteresowanie
wśród Żydów, że doprowadziło do zorganizowania walne-
go zgromadzenia nowojorskich Żydów i zaproszenia brata
Russella do wygłoszenia kazania na temat „Syjonizm w Pro-
roctwie”. Zgromadzenie to odbyło się w nowojorskim Hip-
podromie 9 października 1910 roku. Oprócz dwóch wymie-
nionych powyżej kazań publikujemy także kilka innych tek-
stów o podobnej tematyce, między innymi kazanie wygło-
szone pół roku później w Cincinnati. Od tamtego czasu dzia-
łanie w duchu pocieszania Izraela (Izaj. 40:1-2) stało się
jedną ze znamiennych cech ruchu badaczy Pisma Świętego.
ROK LXXIV
PAŹDZIERNIK – LISTOPAD – GRUDZIEŃ
NR 4/2010
Jerozolima – święte miasto
O godzinie trzeciej po południu [5 czerwca 1910]
Akademia Muzyki była przepełniona i jak się szacuje,
około 600 osób stało podczas kazania, nie licząc tych,
którzy zajmowali dodatkowo ustawione krzesła; niektó-
rzy twierdzą, że od drzwi odeszło blisko 2000 ludzi.
Wy kład ten był od dawna zapowiadany i wiele tysię-
cy kopii
PEOPLE’S PULPIT
(zobacz poniżej fragment
ostatniej strony tej ulotki) zostało rozdanych przez wier-
nych ochotników. Naturalnie temat oraz fakt, że Pastor
Russell wrócił właśnie z podróży do Palestyny i Jero-
zolimy wznieciły wielkie zainteresowanie wśród Żydów
i wielu ich znalazło się w Akademii, by słuchać kaza-
nia, podczas gdy liczni czekali na zewnątrz, mając na-
dzieję, że część tych ze środka wyjdzie, a wtedy oni będą
mogli zająć ich miejsca. Czekali jednak daremnie, gdyż
ci wewnątrz byli zbytnio zainteresowani, aby wyjść. Za-
mieszczamy część tego kazania, jak następuje:
„Cieszcie, cieszcie lud mój! mówi Bóg wasz. Mówcie
do serca Jeruzalemu; ogłaszajcie mu, że się już do-
pełnił czas postanowiony jego, że jest odpuszczona
nieprawość jego, i że wziął z ręki Pańskiej w dwój-
nasób za wszystkie grzechy swoje” (Izaj. 40:1-2).
Chrześcijaństwo jednogłośnie przyznaje, że całe Bo-
skie objawienie przyszło do i przez naród hebrajski.
Posłuchajcie argumentu apostoła Pawła: „Czemże tedy
zacniejszy Żyd? albo co za pożytek obrzezki? Wielki
z każdej miary. Albowiem to najpierwsza, iż im zwie-
rzone były wyroki Boże” [Rzym. 3:1-2], czyli Boskie
przesłanie dotyczące Bożych zamiarów, obecnych i przy-
szłych. W innym miejscu Apostoł nas informuje, że całe
poselstwo Ewangelii zostało w streszczeniu ujęte
w obietnicy Stwórcy danej Abrahamowi: „W tobie będą
błogosławione wszystkie narody” (Gal. 3:8).
„ŻYDOM NAJPIERW”
Było rzeczą jak najbardziej naturalną dla wyobrażeń
narodu żydowskiego sądzić, że danie im za pośrednic-
twem Mojżesza Prawa na górze Synaj było spełnieniem
obietnicy Abrahamowej. Jednakże mylili się oni.
Pośrednik Izraela, ofiarujący kapłani, ofiary, jakie
składali, ich Przybytek ze Świątnicą i Świątnicą Naj-
świętszą, Świątynia, wszystkie szczegóły Przymierza
Zakonu były obrazami albo cieniami „lepszych ofiar”,
wyższego kapłaństwa, lepszego Pośrednika i chwaleb-
nych błogosławieństw wiecznego przebaczenia i pojed-
nania, które ma się jeszcze dokonać. Niemniej jednak
okres obrazowego Izraela nie był zmarnowany. Zostały
w nim nie tylko dane figury, ale w tym samym czasie
wybrana została klasa specjalnych przedstawicieli:
Abraham, Izaak, Jakub i wszyscy prorocy oraz godni
tego wieku, święci, poświęceni Bogu i przyjęci jako słu-
dzy nadający się do warunków Królestwa. O nich Pi-
smo Święte stwierdza: „Oni wszyscy zasnęli”. Wciąż
jeszcze śpią w prochu ziemi, czekając na chwalebny po-
ranek zmartwychwstania, a następnie na wielki udział
z Mesjaszem w pracy, jaka będzie wówczas przeprowa-
dzana. Za swego życia byli oni nazywani ojcami, po-
nieważ Mesjasz był zapowiedziany jako potomstwo
Abrahama, a także jako „syn Dawidowy”.
Ale Pismo Święte, nie sprzeciwiając się tym stwier-
dzeniom, pokazuje nam wyraźnie, że „syn Dawida”
i „nasienie Abrahama” ma być Panem i Ojcem ich obu:
Dawida i Abrahama. I tak czytamy: „Zamiast ojców
swych mieć będziesz synów swych; ustanowisz ich ksią-
76
STRAŻ
4/2010
żętami na całej ziemi” (Psalm 45:17). Syn Dawida, Me-
sjasz, będzie ojcem Dawida, dawcą życia, gdy obudzi
Dawida ze śmierci. Podobnie też będzie On ojcem
wszystkich świętych Starego Testamentu oraz Panem
Dawida, „Panem panów”; z przyjemnością naznaczy
Abrahama, Izaaka, Jakuba, wszystkich świętych Stare-
go Testamentu i proroków oraz wiernych do chwaleb-
nego udziału z Nim samym w wielkim Królestwie Me-
sjańskim, które ma ustanowić w celu rządzenia i błogo-
sławienia Izraela i wszystkich narodów ziemi. Czyż nie
będzie to wielkim zaszczytem dla Abrahama i jego na-
sienia! Czy mogliśmy się spodziewać, że Wszechmoc-
ny zaszczyci i obdarzy taką wysoką pozycją kogokol-
wiek prócz wiernych? Z pewnością nie. Gdy Mesjasz
uczyni owych świętych Starego Testamentu „książęta-
mi na całej ziemi” jako reprezentantów swego niewi-
dzialnego Królestwa, to czy nie będzie to oznaczać ho-
noru i uznania najpierw dla Żydów?
cyjnej barona Hirscha oraz z aktywistami Żydowskiej
Fundacji Pomocowej Sir Mosesa Montefiore spotkały
się z niewielkim odzewem. Niemniej jednak czuliśmy
tę pewność, że izraelski „dwójnasób” się zakończył i że
wkrótce nastanie poranek ich radości.
W międzyczasie jak wiele się wydarzyło w ciągu tych
osiemnastu lat! Powstał syjonizm i obudził nadzieje
„ludu wybranego” w każdym kraju oraz zwrócił ich oczy
w kierunku ziemi obietnicy; nie żeby od razu wszyscy
myśleli o powrocie tam, ale każdy Żyd, który zachowu-
je wiarę w Boga swych ojców i w obietnicę Abraha-
mową, wygląda teraz i spodziewa się czasu błogosła-
wieństwa, dawno temu zapowiedzianego. Oni nie
wiedzą o swym „dwójnasobie”, nie badali Pisma Świę-
tego, lecz nauki swych starożytnych uczonych, tak jak
są one przedstawione w Talmudzie. Popełniają oni bar-
dzo podobny błąd jak chrześcijanie, którzy badają kre-
da „ciemnych wieków” zamiast Słowa Bożego.
„CIESZCIE LUD MÓJ”
Nasz tekst jest jedną z trzech oświadczeń Starego Te-
stamentu, które nas zapewniają, że istnieje „dwójnasób”
związany z historią Izraela. Inaczej mówiąc, żydowska
historia w sposób naturalny dzieli się na dwie dokład-
nie równe części. Pierwszą z nich był czas łaski, połą-
czony z ćwiczeniem, ale jednak łaski. Drugą – okres
niełaski i odtrącenia od społeczności z Bogiem. Jak za-
powiadał prorok, Izrael miał przez wiele stuleci pozo-
stać bez proroka, bez kapłana i bez efodu oraz bez spo-
łeczności z Bogiem; chociaż swego czasu był on Bo-
żym narodem wybranym. Obecnie, na własne życzenie,
są całkowicie odrzuceni, tak że nie mają jakiejkolwiek
społeczności ani światła, które przyświecałoby na ich
drogach. Spełniły się słowa proroka: „Niechajże im bę-
dzie stół ich przed nimi sidłem, a szczęście ich na upa-
dek. Niech się zaćmią oczy ich, aby nie widzieli” (Psalm
69:23-24). Potknęli się, oślepli, ale dzięki Bogu, ich śle-
pota nie jest trwała. Okres ich ślepoty jest drugą częścią
ich „dwójnasobu”; wraz z wypełnieniem tego „dwójna-
sobu” ich ślepota zacznie zanikać i „wtedy otworzą się
oczy ślepych”. O tym czasie Pan oznajmia: „Ten, który
rozproszył Izraela, zgromadzi go” [Jer. 31:10].
Jesteśmy pod wrażeniem – nie z fantazji, lecz przez
Słowo Boże – że izraelski „dwójnasób” się teraz dopeł-
nia, że błogosławienie Izraela się już zaczęło, że w toku
jest otwieranie izraelskich oczu. Dlatego też na nasz
tekst wybraliśmy słowa: „Cieszcie, cieszcie lud mój!
mówi Bóg wasz. Mówcie do serca Jeruzalemu; ogła-
szajcie mu, że się już dopełnił czas postanowiony jego,
że jest odpuszczona nieprawość jego, i że wziął z ręki
Pańskiej w dwójnasób [dwie części jego karania] za
wszystkie grzechy swoje”. Ponieważ „dwójnasób” się
skończył, możemy wypowiadać słowa pocieszenia.
Trzydzieści cztery lata temu zwracaliśmy uwagę na
te fakty, ale niewielu miało uszy ku słuchaniu. Gdy
osiemnaście lat temu odwiedziliśmy Jerozolimę, mając
głównie na myśli fakt, że zgromadzenie Izraela jest na
wyciągnięcie ręki i że nadszedł czas łaski dla Syjonu,
nie znaleźliśmy słuchających uszu pośród ludności
żydowskiej, a o syjonizmie tam w ogóle nie marzono.
Nasze kontakty z przedstawicielami Fundacji Imigra-
TRZY „DWÓJNASOBY”
Zerknijcie ze mną na trzy różne stwierdzenia Pana
poprzez proroków Izraela odnośnie izraelskiego „dwój-
nasobu” doświadczenia: po pierwsze, doświadczenia
Bożej łaski, po drugie – doświadczenia równie długie-
go okresu bez łaski. Najpierw zauważcie proroctwo Je-
remiasza (Jer. 16:18). Po powiedzeniu o niełasce dla
Izraela, a następnie o ich zebraniu Pan oświadcza: „I od-
dam im pierwej w
dwójnasób
za nieprawości ich i za
grzechy ich” – część odpłaty z łaską, a część bez łaski.
Proroctwo Jeremiasza spogląda na „dwójnasób” z per-
spektywy tamtych dni, kiedy więcej niż 600 lat dzieliło
ich od rozpoczęcia się drugiej części „dwójnasobu”.
Udajcie się teraz do Proroctwa Zachariasza i za-
uważcie, że proroczo bierze on za punkt wyjścia czas,
gdy druga część „dwójnasobu” się zaczęła. Oto jego
słowa: „Albowiemci i dziś
dwojako
opowiadam i na-
grodzę” (Zach. 9:12).
Przejdźcie teraz do naszego tekstu i zauważcie, że
prorok Izajasz stoi z nami i spogląda na sprawę z tego
punktu, gdy „dwójnasób” doświadczenia się skończył:
„Cieszcie, cieszcie lud mój! mówi Bóg wasz. Mówcie
do serca Jeruzalemu: ogłaszajcie mu, że się już dopeł-
nił czas postanowiony jego, że jest odpuszczona nie-
prawość jego, i że wziął z ręki Pańskiej w dwójnasób
[dwie równe części]
za wszystkie grzechy swoje”
. W na-
szym zrozumieniu ów „dwójnasób” osiągnął swe wy-
pełnienie w roku 1878 i od tej daty ogłaszamy, najle-
piej jak potrafimy i na ile Pan zapewnia taką sposob-
ność, te pocieszające słowa dla Izraela, zapewniające
wybrany naród Boga, że czas ich niełaski się skończył
i że stopniowo odzyskują pomyślność oraz że Boża łaska
zaczęła się w roku 1878. Nawet więcej, nasze kazania,
które do pewnego stopnia odzwierciedlają ten zarys Bo-
skiego planu dotyczącego przywrócenia Izraela do łaski,
są czytane w znacznym stopniu zarówno przez Hebraj-
czyków, jak i przez chrześcijan; ich oczy się stopniowo
otwierają, tak jak zapowiedziało to Pismo Święte.
Ale jak możemy wiedzieć, kiedy miał miejsce punkt
zwrotny izraelskiego „dwójnasobu”? Jak możemy roz-
poznać, że „dwójnasób” skończył się w 1878 roku?
Stwierdzamy, że odpowiedź na to pytanie wymaga uzna-
4/2010
nia Jezusa jako Mesjasza. Odrzucenie Go przez Izrael
jako ich króla wyznacza punkt zwrotny Bożej łaski, jak
to wyraźnie pokazuje zacytowane proroctwo Zacharia-
sza. Ani chrześcijanie, ani Żydzi nie docenili w pełni
ważności wydarzenia wspomnianego w Ewangelii, że
na pięć dni przed swoim ukrzyżowaniem Jezus, wzo-
rem królów żydowskich, wjechał do Jerozolimy na oślę-
ciu, a otaczający Go tłum, idąc przed Nim, wołał: „Ho-
sanna synowi Dawidowemu! błogosławiony, który idzie
w imieniu Pańskim!” Prorok Zachariasz zwrócił na ten
fakt uwagę setki lat wcześniej, nim się to stało, a na-
stępnie podaje słowa Pana: „Albowiemci i dziś
dwoja-
ko
opowiadam i nagrodzę”.
Historia Izraela jako narodu rozpoczęła się wraz ze
śmiercią Jakuba, gdy udzielił swego błogosławieństwa
dwunastu pokoleniom. Według Pisma Świętego okres
od tamtego czasu do śmierci Jezusa obejmuje 1845 lat,
a podobny okres niełaski, liczony od dnia odrzucenia
Jezusa, wyznacza rok 1878 jako koniec tej niełaski dla
Izraela – czas, kiedy ma wyjść poselstwo pocieszenia.
Łaska była jednakże stopniowo odbierana Izraelowi
i łącznie okres trzydziestu sześciu lat upłynął między
śmiercią Jezusa a ostatecznym zniszczeniem Jerozoli-
my. Podobnie też powinniśmy się spodziewać, że po-
wrót łaski będzie stopniowy, obejmując podobnie okres
36 lat, a to doprowadza nas do roku 1914 jako do czasu,
gdy łaska Boga dla Jego ludu zostanie publicznie i otwar-
cie zamanifestowana.
77
swoją własną krwią sprawuje trwałe pojednanie za grze-
chy wszystkich ludzi. To jest ten Wielki Mesjasz (Je-
zus), który cierpiał śmierć na krzyżu – za Żydów i za
pogan – „za wszystek lud”. To jest ten uwielbiony Me-
sjasz, który jako duchowe nasienie Abrahama pobłogo-
sławi wkrótce izraelskich świętych Starego Testamentu
i uczyni ich „książętami na całej ziemi”, sługami Kró-
lestwa w celu rządzenia, błogosławienia i pouczania
tych, co zechcą wydostać się z obecnego stanu grzechu
i śmierci do wiecznego życia w pełni ludzkiej doskona-
łości na ziemi odnowionej niczym raj.
CZŁONKOWIE MESJASZA
Ale ktoś mógłby zapytać: Gdzie jest miejsce dla
chrześcijan w tych Boskich zrządzeniach? Skoro Bo-
skie poczynania ze światem odbywają się poprzez Izra-
el, a nie poprzez Kościół, do czego potrzebne było ta-
kie długie zwlekanie? Dlaczego uwielbiony Mesjasz nie
ustanowił swego Królestwa od razu i nie wywiódł z gro-
bu starożytnych świętych, aby byli Jego ziemskimi
przedstawicielami? O, tutaj kryje się inna część Bożej
tajemnicy! Izaak, syn Abrahama, był obrazem na Me-
sjasza, duchowe nasienie, ale przed Izaakiem rozpoczęła
się praca udzielania błogosławieństw jego braciom i jego
dzieciom; najpierw wziął on sobie narzeczoną i ten fakt
był również figuralny, obrazowy. W pozaobrazie Me-
sjasz, uwielbiony Jezus, otrzymał na zaproszenie Ojca
dział w boskiej naturze i ma On zamiar pojąć Oblubie-
nicę, która będzie Jego współdziedziczką na duchowym
poziomie – dzieląc z Nim chwałę, cześć i usługę w Me-
sjańskim Królestwie. Okres niełaski dla Izraela jako
narodu był czasem, w którym powołana została przez
Ojca i spłodzona z ducha świętego specjalna klasa
współdziedziców z Chrystusem jako Jego Oblubienica.
Ale czy Bóg pominął naturalne nasienie Izraela, aby
dać te duchowe przywileje poganom – wybrać spośród
pogan lud, obrazowo, żeby stanowił on Oblubienicę
Mesjasza? Nie, Pismo Święte nas zapewnia, że te ducho-
we przywileje były najpierw dane Żydom; przez trzy i pół
roku misji Jezusa i podczas następnych trzydziestu sze-
ściu lat poselstwo Ewangelii było kierowane prawie wy-
łącznie do Żydów i zebrało z tego narodu tak wiele, jak
wiele zostało uznanych za „Izraelitów bez skazy”, tak
wielu, jak wielu było usposobionych nie tylko według
obrzezania ciała, ale i serca. Bóg nie kontynuował dalej
swego dzieła z wybranym ludem, ale wybrawszy spo-
śród niego tych, którzy byli godni duchowych błogosła-
wieństw i wyróżnienia, dopiero wtedy, skierował posel-
stwo do pogan, aby z nich wybrać ilość odpowiednią dla
skompletowania wcześniej zaplanowanej i przeznaczo-
nej liczby tych, którzy stanowić mieli Oblubienicę.
Tak więc, moi bracia, dowodząc na podstawie Pisma
Świętego, że „dwójnasób” Izraela się prawie zakończył,
że izraelska ślepota jest prawie odjęta, a wywyższenie
Izraela jako ziemskich reprezentantów Królestwa Me-
sjasza jest tuż, tuż, dowodzimy samym sobie coś inne-
go, a mianowicie, że pełna liczba powołanych spośród
pogan do uczestnictwa z Chrystusem jako członkowie
Jego Oblubienicy na duchowym poziomie będzie wkrót-
ce skompletowana (Rzym. 2:25-32).
Convention Report Sermons
1910, CRS-103 (SM-396)
„NASIENIE ABRAHAMA”
Powstaje teraz pytanie: Czego Bóg dokonał podczas
drugiej połowy izraelskiego „dwójnasobu”? Czy po-
minął swój wybrany lud i zaczął udzielać bezpośred-
nich błogosławieństw poganom? Jak mamy rozumieć
Boską opatrzność w odniesieniu do tej sprawy?
Odpowiadamy, że Wszechmocny Bóg ma w swoim
planie pewien szczegół, którego nie ujawnił w sposób
bezpośredni i otwarty Abrahamowi ani żadnemu innemu
prorokowi; trzymał ten zarys swych zamiarów w sekre-
cie, a mianowicie to, że Mesjasz nie mógł być człowie-
kiem, by przeprowadzić wielkie zamiary Pana, tak jak
określone zostały w Słowie. Zakon nawoływał: oko za
oko, ząb za ząb, życie człowieka za życie człowieka.
W tym Bóg ukazał zasady swojego postępowania z ludź-
mi. Tak jak przez człowieka (Adama) przyszedł wyrok
śmierci, a dziedzicznie na wszystkich jego potomków,
tak też Boskie prawo stanowiło, że musi być ofiara z życia
ludzkiego, aby zrównoważyć jedno ludzkie życie skaza-
ne na śmierć. Ten, kto zaspokoiłby owo wymaganie Spra-
wiedliwości dla dobra ludzkiej rasy, miałby prawo dać
życie wieczne i ludzką doskonałość każdemu członkowi
rodu Adamowego, który zechciałby je przyjąć na warun-
kach Boskiego prawa. To dla tej przyczyny Chrystus miał
umrzeć, „sprawiedliwy za niesprawiedliwych”.
W nagrodę za swe posłuszeństwo Ojcu aż do śmierci
Chrystus został wzbudzony z martwych do boskiej na-
tury. Będąc tak wielce wywyższony, może On być Po-
średnikiem i sprawować dzieło dla Izraela i dla świata
na skalę znacznie większą i szerszą, niż mógł to czynić
Mojżesz. Mojżesz, jako figuralny pośrednik, dokonał
krwią zwierząt pojednania na jeden rok, ale Mesjasz
STRAŻ
[ Pobierz całość w formacie PDF ]