Struktura Sacrum - wykłady 2012, Religioznawstwo, III rok, Struktura sacrum

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
27.02 Ontologia, cybernetyka, wibracje, teoria emergencji
na potrzeby kursu przyjmujemy, że doświadczenie numinotyczne = sacrum
analizowane będzie z dwóch punktów widzenia: ujęcie semiotyczne (Peirce) i ujęcie psy-
choanalityczne (Freud, szkoła relacji z obiektem Melanie Klein, psychologia grupy Wilfred
Bion)
a tak naprawdę punktem wyjścia i dojścia jest AMBIWALENCJA!
aby zacząć o czymś mówić, musimy zakreślić ramy systemu ontologicznego – czyli zajmiemy
się teorią wiedzy (którą Sikora dzielił zgodnie z dziedzinami filozofii na ontologię, aksjologię
i epistemologię), i to w paradygmacie systemowy (cybernetyka: Wiener, Eschbe, Mazur...)
ontologia
– teoria warstwicowej budowy świata realnego Nicolai Hartmanna:
wszystko ma tu strukturę triadyczną, każdy byt ma trzy aspekty (a przynajmniej tak jest post-
rzegany/analizowany przez system percepcyjny) zgodnie z podstawowym dla teorii informac-
ji podziałem na informację, energię i materię
KOMENTARZ [A1]:
obecnie w cyberne-
tyce (może oprócz społeczne, która zawsze
była nietypowa) mówi się raczej o materii i
informacji, bez energii – tak łatwiej jest
programować systemy materialne, gdyż ich
złożoność będzie mniejsza a energię można
spokojnie pominąć (np. kwestię odżywiania
gdy programujemy komórkę nerwową) lub
dołączyć do materii (jako dodatkowe
założenie)
informacja
energia
materia
w efekcie otrzymujemy model w formie trójkąta równobocznego – albowiem tylko taka figu-
ra oddaje proporcje: najbardziej ekstensywna materia, mediująca energia i mikroekstensywna
informacja; ilościowo materia i energia są potencjalnie nieskończone, za to informacja wys-
tarczy, że w ogóle się pojawi (będzie większa od 0)
L. von Bertalonfy (
Ogólna teoria systemów
): aby model mógł być poprawny, musi pojawić
się informacja – to ona steruje złożonymi układami materialnymi za pośrednictwem energii;
ale ponieważ układ musi być dynamiczny, komponenty będą występować synchronicznie i
układ będzie podlegał ciągłemu stawaniu się i zmianie hierarchii
cybernetyka w takiej postaci głosi wyższość informacji w modelu, natomiast istnieje alterna-
tywne stanowisko: materialiści uważają, że najistotniejsza jest materia
natomiast syntezą jest uznanie obu skrajnych części za istotne; na obrazku poglądowym
wyglądałoby to mniej-więcej tak:
KOMENTARZ [A2]:
generalnie Sikora
pomija drugą gałąź cybernetyki zajmującą
się modelowaniem układów statycznych,
do której 99,9% tych teorii się nie stosuje
ale która nie sprawdza się do modelowania
świata rzeczywistego
a z tego tylko krok do
i tak cybernetyka dostarcza nam dowodu na istnienie żydowskiego spisku
od dynamicznego układu ontologicznego tylko krok do postrzegania rzeczywistości jako ro-
zedrganej
M. Dyczkowski
The doctrine of vibration
: w tantrze kaszmirskiej opisany jest fraktalny i
oscylujący element, wibrujący tak by opisać rzeczywistość
 stan rozwibrowania wewnątrz systemowego opisywany jest jako spanda (sans. święty) – czyli
świętość to specyficzny typ wibracji, a w takim razie sensownie jest pytać o jej częstotliwość
i amplitudę
D. Tuzin badał Indian Nawaho (lata 80.): analizował cykle świąt liturgicznych, które zwykle
korelują ze zjawiskami atmosferycznymi – ale występują też święta z nimi niezwiązane i po-
zornie przypadkowe; około trzy razy do roku wędrują do świętych gór, ale terminy tych
pielgrzymek nie mają ustalonej w kalendarzu daty (cechują się dużą zmiennością czasową,
nawet rzędu 2-3 miesięcy); różnice terminów nie rozkładały się cyklicznie też w jednostkach
czasu dłuższych niż rok więc pozornie badacz znalazł się w niewesołej sytuacji, zwłaszcza, że
nie dało się też określić przyczyny wyruszenia w wędrówkę akurat o tej porze – informatorzy
twierdzili, że Nawaho po prostu wiedzą, kiedy wyruszyć; na szczęście Tuzin nie zamknął się
w swoim antropologicznym ogródku łkając cicho tylko wykorzystał swoją wiedzę z geografii
dynamiczne (badającej wpływ ruchów tektonicznych na środowisko) i przeprowadził badania
aktywności sejsmicznej gór stanowiących cel pielgrzymek; okazało się, że Indianie ruszali
wraz z początkiem ruchów górotwórczych, gdy pojawiają się odbierane podprogowo wibracje
2-4 Hz;
wnioski z badań Tuzina: obierane podprogowo bodźce z falowania gór są obrabiane symbo-
licznie przez Indian, co stanowi podstawę dla wytworzenia się kultu – Sikora generalnie
twierdził, że wszelkie bodźce podprogowe mają tendencję do bycia wplecionym w struktury
symboliczne
z badaniami Tuzina łączą się wyniki Persingera (’87:
Neurobiology of Godbelief
): badał on
padaczkę płatów skroniowych (temporal lobe epilepsy) z rozbudowanym doświadczeniem
auralnym pojawiającym się tuż przed atakiem (ok. 3-5s, poczucie że wszystko jest zrozumiałe
– analogiczne efekty przy zespole odstawiennym dla środków narkotycznych, pojawia się po
ok. 72 h); eksperymentalnie udało się uzyskać stan auralny przy skierowaniu fali dźwiękowej
o częstotliwości 2-4 Hz (dla kobiet raczej niższe) na obszar czołowo-skroniowy w prawej
półkuli, bez zespołu wstrząsowego typowego dla ataku padaczkowego – czyli teoretycznie
jesteśmy w stanie wywoływać doświadczenia, które można interpretować jako numinotyczne;
Persinger analizował też opisy spotkań z UFO i doszedł do wniosku, że znacząca większość
została odnotowana przy uskokach tektonicznych wykazujących okresową aktywność oraz
przy podziemnych ciekach wodnych
obecnie głównym obszarem recepcji tych badań są teorie spiskowe, głoszące, że wielcy tego
świata przy pomocy tajemnych urządzeń mogą dowolnie sterować ludźmi przy pomocy na-
kierowywania na nie stosownych fal
KOMENTARZ [A3]:
nie wróży to dobrze
zwiastunom końca religii, bo zdecydowana
większość dobierających do nas bodźców
jest poniżej progu uwagi – inaczej byśmy
szybko oszaleli; natomiast trudno uwierzyć,
że gradient tekstury czy poczucie stałości
przestrzeni mogą stać się podstawą dla
aktywności symbolicznej...
warstwicowa teoria budowy świata realnego
(Hartmann 1926,
Podstawowe rysy i kon-
strukcja świata realnego
):\
struktura rzeczywistości jest postrzegana jako czterowarstwowa - zgodnie z kolejnymi eta-
pami ewolucji wszechświata; kryterium podziału jest tu przyrost stopnia złożoności układu
(za Darwinem i Mendlem: nieożywione -> ożywione)
1.
strefa nieorganiczna (materia nieożywiona) – ewolucyjnie najwcześniejsza; Lenin de-
finiuje materie jako coś co istnieje niezależnie od podmiotu postrzegającego, czego
naturę określa konsensus fizyków; generalnie materią nieorganiczną jest to, co nie
wykazuje cech życia i, co za tym idzie, jest równie chaotyczne jako apeiron (ma cha-
rakter entropiczny)
2.
materia ożywiona (organiczna) – rośliny, proste formy zwierzęce; formy tej sfery
generują własne proste podświaty
3.
psychizm – rządzi nią zasada centralizacji podmiotowej/systemowej (im bardziej
złożony organizm, tym większa centralizacja)
 4.
sfera duchowa – sfera rozumności definiowanej jako zdolność do szukania obiektyw-
nych praw i prawd; mieści sie tu sztuka, religia...
próg hominizacji znajduje się pomiędzy sferą 3 i 4, a religia tworzy pomiędzy nimi przejście
– próg pomiędzy nieświadomym a świadomym
rekurencja podmiotowo-przedmiotowa, decydująca o możliwości zaistnienia doświadczenia
numinotycznego, tym samym stanowi o pojawieniu się ducha
warstwy z siebie wzajemnie wynikają, nie istnieją paralelnie – dla zrozumienia konieczne jest
wprowadzenie teorii emergencji systemowej
alternatywne założenie byłoby równoznaczne z uznaniem redukcjonizmu, gdyż wtedy każdą
wyższą sferę dałoby się sprowadzić do materialnej
możliwe są dwie interpretacje: jest ciągłość między poziomami (istnieje continuum stopnia
złożoności, i nie ma potrzeby tworzenia popperowskiego trzeciego świata, by budować mod-
ele matematyczne) lub rozwój jest nieciągły (skokowy, i nie da się zunifikować wiedzy) -
generalnie przekłada się to na spór między ilościowym a jakościowym opisem świata
teoria emergencji systemowej
– zasadnicze tezy badawcze:
1.
każdy poziom organizuje poziomy niższe i sam sobą generuje nową, specyficzną
jakość
2.
złożoność systemów wzrasta do góry (najbardziej złożony jest ludzki mózg)
3.
na każdym poziomie organizacja zależy od organizacji poziomów niższych
4.
na każdym poziomie organizacji poziom niższy jest kierowany przez poziom wyższy,
choć poziom wyższy niekoniecznie jest tego świadomy i potrafi wyjaśnić mechanizm
tej kontroli (i tak człowiek superweniuje swoją kostkę, choć nie bardzo radzi sobie z
opisem ruchów mięśni w czasie chociażby marszu)
5.
na każdym poziomie organizacji mechanizmy leżą o jeden poziom niżej i służą pozi-
omowi o jeden wyższej (metodologia: należy analizować mechanikę poziomu niżej)
6.
nie można zredukować poziomu wyższego do poziomu niższego bez zatracenia jego
specyfiki
7.
zdarzenia na poziomie wyższym wpływają na niższe poziomy
8.
jeżeli system zostaje poddany działaniu czynnika zewnętrznego, reakcja następuje na
odpowiadającym mu poziomie (na bodziec semantyczny odpowiedź językowa etc.)
KOMENTARZ [A4]:
swoją drogą, nie
wierzcie Wikipedii – myślenie nie koniecz-
nie jest przykładem zjawiska emergentnego
(chyba, że dla prof. Ducha)
KOMENTARZ [A5]:
połączenia między
najniższymi jednostkami w centralnym
układzie nerwowym są bardziej złożone niż
relacje między makroskopowymi układami
w naszym wszechświecie – nawet fizycy, z
bólem ale jednak, to przyznają`
5.03 Aksjologia, epistemologia, semiotyka, Peirce
schemat aksjologiczny
przyjmujemy za Maxem Schellerem
(1924
Formalizm w etyce i formalna etyka wartości
)
był on w sporze z Kantem albowiem uznawał fenomenalne
istnienie wartości apriorycznych – uważał, że w polu fenomenu
można ująć zjawiska wartościowania (i opisać ich strukturę),
wynikające z porządku rzeczywistości a nie działań rozumu
można zbudować drabinę (piramidę) aksjologiczną, mogącą
służyć do komparatystycznej analizy różnych etyk
różne światy konstruują się w oparciu o różne poziomy
podstawową spolaryzowaną dziedziną jest neutralność, która
wymusza ruch w którymś kierunku
poziom
VII
VI
V
IV
III
II
I
wartości
hedonistycznych
(podstawowy),
najniższy
poziom
rozwoju
człowieka
przyjemne – neutralne – nieprzyjemne
I
poziom utylitarny, tak jak poziomem 0 kieruje nim funkcja celu
przydatne – neutralne – zbędne
 II
poziom ekonomiczny: współczesna kultura jak żadna inna zmaksymalizowała wartość
zysku, podstawą oceny człowieka jak to, ile można na nim zarobić – nasza cywilizacja
jest zafiksowana na tym poziomie
Apokalipsa św. Jana: kto nie ma numeru bestii, nie może sprzedawać ani kupować –
666 można zapisać na dwa sposoby: ? czyli bestia (anagram: zysk) oraz satur czyli
ukryty; apokaliptyczna bestia to więc ukryty zysk
zysk – neutralne - strata
III
poziom wartości witalnych
pełnia/zdrowie – neutralne - choroba
IV
sfera wartości estetycznych
piękno/harmonia/struktura – neutralne – brzydota/dysharmonia/chaos
V
sfera wartości poznawczych, najlepszym przykładem oparcia się na niej jest świat lo-
giki, dążący do obiektywności
prawda – neutralne - fałsz
VI
sfera wartości etycznych, opisująca działania człowieka
dobro – neutralne - zło
VII
sfera sacrum, profanum jest tu rozumiane religijnie a nie tabuistycznie
sacrum – neutralne – profanum
poziomy I – III składają się na makrosferę wartości życiowych (niższych), sfery IV – VII to
sfery wyższe
zgodnie z zasadą emergencji sfery wyższe są fundowane na sferach niższych, osiągając w ten
sposób optymalny układ
ale możliwy jest też wolicjonalny wybór, aby ograniczyć sfery niższe na rzecz wyższych
(pustelnik, który medytując minimalizuje ruch i odżywianie) – człowiek wybiera sobie
ekumenę wartości, w której żyje
tutaj Sikora wspomniał, że można z tym modelem robić coś kreatywnego przy pomocy kla-
sycznej wersji teorii dysonansu poznawczego oraz wariancji semiotycznej, ale nie mam bla-
dego pojęcia jak to zoperacjonalizować
wartości pokoju i wojny zostały zaliczone do poziomu III (
Geniusz niemieckiej wojny
), ale to
wojna jest wartościowana pozytywnie, deprecjonując pokój
z tego modelu wynika, że religia wywodzi się z etyki – co widać porównując rytuał z
moralnością, gdyż oba organizują postawy społeczne
schemat epistemologiczny
wiąże się ze znanym i kochanym Ernstem Cassirerem - neokan-
tysta ze szkoły marburskiej, potem związany z fenomenologią poznania
napisał trzy tomy
Filozofii form społecznych
, z których nas interesuje
Esej o człowieku
w jego systemie symboliczna percepcja rzeczywistości odpowiada kantowskim kategoriom
umysłu
kultura (która jest specyficzna dla gatunku ludzkiego) jest ekstensją form symbolicznych da-
nych gatunkowi ludzkiemu a priori – są to gatunkowe struktury filtrowania języka np. język
(rozumiany zgodnie ze strukturalizmem francuskim i czeskim oraz szkołą tartuską), sztuka,
nauka, historia (która dzięki pismu umożliwia sięganie pamięcią poza standardowe trzy do
pięciu pokoleń); dla komponentu numinotycznego: mit i religia
mit i religia to dwie formy doświadczania numenu – w micie postrzegany jest kolektywnie, w
religii przez kontakt z Bogiem osobowym wyodrębnia się jednostka
jak widać numen jawi się tu w sposób niejednorodny, aczkolwiek te dwa rodzaje mają raczej
charakter typów idealnych i mogą występować ich różne przemieszane warianty
semiotyka

 klasyczny podział semiotyki wg Morrisa na trzy działy:
1.
semantyka – znaczenie znaku
2.
syntaktyka – relacje między znakami
3.
pragmatyka – pozasystemowe elementy istotne dla użycia znaku, jej filozoficzne
ujęcie zapoczątkował Fodor
początki semiotyki wiążą się ze stoicyzmem
po średniowiecznej stagnacji, kiedy to umysły uczonych były zaabsorbowane sporem o un-
iwersalia, tematykę odkurzył John Locke w
Rozważaniach dotyczących rozumu ludzkiego
współczesna teoria znaku ma aż dwóch ojców – amerykańskiego pragmatystę Charlesa
Peirce’a (filozof) oraz francuskiego strukturalistę Ferdynanda de Saussure’a (językoznawca,
zaczynał od językoznawstwa diachronicznego i badań nad językami indoeuropejskimi)
jeśli chodzi o ontologię znaku w ich rozważaniach, dominował paradygmat reprezentacji i
zastępstwa
KOMENTARZ [A6]:
strukturaliści mieli
brzydki zwyczaj, by sprowadzać semantykę
do syntaktyki
KOMENTARZ [A7]:
dzieli się na
pragmatyczną – badającą użycia znaku w
relacji nadawca-odbiorca i o tym nam
opowiadał Sikora, oraz semantyczną –
badającą zmiany znaczenia znaku zależnie
od kontekstu;
sporo osób nie uważa jej za przedmiot
językoznawstwa, ale psychologii i chce
wyrzucić z semiotyki
KOMENTARZ [A8]:
który jest ważniejszy
niż się wydaje, bo to właśnie stoicy są
autorami triadycznej koncepcji znaku,
wyróżniając z element znaczący, element
znaczony oraz znaczenie
cóż to jest znak? definicja Peirce’a: to coś co zastępuje na zasadzie reprezentacji coś komuś w
jakimś czasie pod pewnym względem – ale taka definicja jest jakoś zbyt ekstensywna, za to
mało sztywna; jest raczej wskazówką metodologiczno-heurystyczną
znak to reprezentacja/odwzorowanie (funkcja: przyporządkowanie jednego elementu drugie-
mu) oraz zastąpienie (może coś wyprzeć/wyeliminować – Mistrz porównywał go do komórek
rakowych)
co do budowy znaku są dwie szkoły: kontynentalna (filozofia mentalistyczna, za Saussurem) i
amerykańska (behawioryzm, za Peircem)
Saussure: relacja znaczonego (signifie) i znaczącego (signifiant)
np. znaczące:
pies
- graficzny zespół/ciąg fonemów (odsyła do czegoś co reprezentuje, ale
czym samo nie jest)
znaczone: pies konkretny lub gatunkowy – z tym, że nie mówimy tu o psie realnym (empi-
rycznym) ale jego reprezentacji w umyśle powstałej po usłyszeniu dźwięku ‘pies’
neokantyście twierdzili, że nawet kiedy słyszymy dźwięk to jest on już naszą reprezentacją
realnego dźwięki w naszym aparacie percepcyjnym
w obu przypadkach do rzeczywistości odsyła nas dopiero wtórnie ten ciąg skojarzeń, a kiedy
kosztem fali dźwiękowej skupiamy się na dźwięki „słyszanym” w umyśle – już tylko krok do
mentalizmu, który faktycznie kwitł wśród uczniów Saussure’a
KOMENTARZ [A9]:
no i solipsyzm, nie
zapominajmy o solipsyzmie, tak
umiłowanym przez filozofię europejską do
czasów Russela
Peirce: znak ma triadyczną, quasi fraktalną strukturę
dla autora stworzenie tak klarownego systemu nie skończyło się dobrze: jego ostatnią pracą
jest
Zagadka Sfinksa
, pokazująca ujawnianie się systemów triadycznych w różnych kulturach
świata – a także systemach religijnych (pan miał lekką obsesję na punkcie Trójcy Świętej oraz
mitologii indyjskiej)
reprezentamen (forma znaku)
wewnętrznie każdy element także dzieli się na typy:
reprezentamen –
1.
egzemplarz znaku – jednorazowe pojawie-
nie się, o niepowtarzalnych cechach cza-
soprzestrzennych
2.
typ znaku – wszystkie przeszłe, teraźniejsze
i przyszłe użycia w konkretnej formie
3.
rodzaj znaku – wszelkie możliwe jego
przedstawienia we wszystkich możliwych
przedmiot znaku
interpretant
kodach
  [ Pobierz całość w formacie PDF ]