Studenci z Polski wolą Anglię, KSIĄŻKI, STUDENT

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Studenci z Polski
wolą Anglię
Coraz mniej studentów z Polski szuka sezonowej pracy na
Greenpoincie. Na wakacyjny zarobek wolą pojechać do Anglii i Irlandii.
Wyjazd do Stanów Zjednoczonych dla wielu osób przestaje być
opłacalny. Właściciele i pracownicy greenpoinckich biznesów mówią,
że obecnie mniej osób pyta o pracę.
"W tym roku studentów jest dużo mniej niż w zeszłym, o jakąś 1/3 - zauważyła pani Ania,
pracująca w sklepie Basik's Deli przy Nassau Ave. - Od kilku lat ich liczba regularnie się
zmniejsza. Zresztą nawet mój syn nie przyjechał. Młodzi wybierają Anglię, bo bliżej
domu, praca jest legalna, a euro mocno stoi".
"Powszechnie wiadomo, że jest ich coraz mniej - powiedziała reporterowi "Nowego
Dziennika" pani Grażyna z Aggie Agency przy Nassau Ave. - To zresztą logiczne, skoro
granice na Zachód zostały otwarte i wszyscy jeżdżą teraz do Wielkiej Brytanii lub na
południe Europy".
"W tym roku wyjątkowo mało osób pyta się o pracę - przyznała również Ania Janowska
pracująca w Health and Beauty Market przy Manhattan Ave. - Kiedyś o tej porze roku
zjawiało się u nas nawet 10 osób dziennie. Obecnie przychodzi nie więcej niż 3-4
tygodniowo".
W szkole językowej Top English Center przy Meserole Ave. na Greenpoincie nie pojawili
się w tym roku jeszcze żadni studenci z Polski.
"Na razie nikogo nie było - powiedziała naszemu reporterowi pracująca w sekretariacie
szkoły Kasia Kądziołka. - W zeszłym roku studenci przychodzili dowiadywać się o pracę i
o lekcje. Parę lat temu planowaliśmy nawet otworzyć agencję pracy, ale to już przestało
się opłacać. Studentów jest coraz mniej. Ostatnio nawet moja koleżanka, która zajmuje
się Work & Travel, narzekała, że brakuje jej w tej chwili ludzi do pracy".
MARCIN ŻURAWICZ
[ Pobierz całość w formacie PDF ]